Friday, 20 September 2019
Polish (Poland)English (United Kingdom)
Turcja a sprawa polska PDF Print E-mail
Wednesday, 04 July 2012 19:48
There are no translations available.

Gdy król Jan III Sobieski wysyłał, po wiedeńskim zwycięstwie w 1683 roku nad wezyrem Karą Mustafą, dwa listy: do papieża Innocentego XI ze słowy Venimus, vidimus et Deus vicit ("Przybyliśmy, zobaczyliśmy i Bóg zwyciężył") oraz do swojej żony Marysieńki ("Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały") zapewne nie przypuszczał, że nieopatrznie przyczynił się upadku państwa polskiego. Polityczne osłabienie Turcji i wzmocnienie Austrii miało bowiem późniejsze konsekwencje. Jak się powszechnie przyjmuje Turcja była jedynym krajem europejskim, który nie uznał rozbiorów Polski. Legenda głosi, że budynek polskiego przedstawicielstwa wiernie czekał na polskiego ambasadora aż do odzyskania niepodległości, a kolejni sułtani zwykli zawsze pytać: "a gdzie jest poseł z Lechistanu?"

Spoglądając na mapę polityczną ówczesnej Europy warto dostrzec pewną prawidłowość. Rozbiory Polski zaskakującą dziwnie pokrywały się z datami porażek tureckiej porty w walkach z Rosją. Pierwsza wojna rosyjsko-turecka wybuchła w 1768 roku. Caryca Katarzyna II nie kryła pokusy posiadania dostępu do Morza Czarnego i cieśnin czarnomorskich. Sułtan turecki Mustafa III był innego zdania. Bezpośrednim powodem, o ironio, wybuchu konfliktu były żądania wycofania wojsk carskich z granic Rzeczypospolitej. W tym czasie, jak wiadomo, król Stanisław August Poniatowski prowadził swoista politykę ustępstw (appeasementu) wobec silniejszego sąsiada. Rozpolitykowana i skonfliktowana wewnętrznie Polska była łatwym celem. Postawa króla wywołała opór wewnętrzny. Konfederaci barscy z Kazimierzem Pułaskim (późniejszym bohaterem Stanów Zjednoczonych i pierwowzorem postaci Kmicica z Trylogii Sienkiewicza) na czele próbowali wypchnąć nie tylko rosyjskie wojska ale również chociażby oddziały królewskie Ksawerego Branickiego. Pułaski wspierany przez Karola Franciszka Dumourieza ? wysłannika rządu francuskiego, Józefa Zarembę, Józefa Bierzyńskiego, Ignacego Potockiego i początkowo Joachima Potockiego, odnosił zwycięstwa. Warto wspomnieć o sukcesie częstochowskim, gdzie Pułaski, dysponując jedynie 500 konnymi i 800 żołnierzami piechoty dał opór 3 tys. moskali z Drewitzem na czele, co odbiło się szerokim echem po Rzeczpospolitej i na zagranicznych dworach. Jasnogórskie zmagania oglądała cała Europa. Pułaski został okrzyknięty Polskim Hektorem. Gratulację przysłał m.in. Jan Jakub Rousseau.

Niestety Joachim Potocki później, zamiast wałczyć jedynie czekał w Turcji na rezultat wojny. Mając aspirację przejęcia władzy nad konfederacją próbował skonfliktować stronnictwo, co było charakterystyczne dla Polaków również tamtych czasów. Sytuację Pułaskiego ostatecznie pogrążyła udaremniona próba porwania króla Stasia (co zmartwiło Czartoryskich) przez Strawińskiego, Łukawskiego oraz Kuźmę-Kosińskiego. Pułaskiemu postawiono zarzut królobójstwa, co oznaczało infamię na wszystkich dworach w Europie, w szczególności brak wsparcia Sasów oraz Francji. Banita Pułaski mógł szukać wsparcia już tylko w Turcji. W tym samym czasie swój chytry plan ujawnił mu Karol Radziwiłł (?Panie Kochanku?), który to pragnął ponownie walczyć z Rosją i przejąć majątek familii (to jest Czartoryskich). Do spotkania doszło w Wenecji. Radziwiłł wraz z Kossakowskim liczyli na przychylność nowego sułtana Abdula Hamida, który objął władze po Mustafie III. Wymyślili, że koniecznie trzeba włączyć siły konfederatów do wojny rosyjsko-tureckiej. Radziwiłł miał nawet w przygotowaniu następczynię tronu rosyjskiego. Po zwycięstwie, miała nią zostać niejaka księżniczka Tarakanow, rzekoma córka Razumowskiego i carycy Elżbiety. Była to piękna, wykształcona, władająca kilkoma językami niewiasta, którą Radziwiłł ciągnął wszędzie za sobą. Pułaski i młody Józef Zajączek do Turcji dostali się przez Raguzę, współczesny Dubrownik. Sytuacja na froncie turecko-rosyjskim nie układała się po myśli Polaków. Turcy przegrali pod Tutrakanem. 29 czerwca Rosjanie podeszli pod obóz. Konnica turecka została odparta. Pułaski trzykrotnie wysyłał Zajączka do wezyra z prośbą o rozkazy. Ten trzykrotnie odpowiadał niezrozumiale: "czekać spokojnie, róbcie to co inni". Rosjanie rozbili Turków i wymusili traktat w Küczük Kajnardży, zajmując część Jedysanu, kaukaską Kabardię oraz porty krymskie: Kercz i Jenikale. Bukowina przypadła Austrii. W międzyczasie dokonano I rozbioru Rzeczypospolitej. Podpisanie traktatów nastąpiło w Petersburgu 5 sierpnia 1772 roku. 18 września 1772 roku Rosja, Austria i Prusy notyfikowały fakt rozbioru, żądając zwołania sejmu dla przeprowadzenia cesji. 30 września 1773 roku traktaty rozbiorowe ratyfikował Sejm Rozbiorowy zwołany w Warszawie przez zaborców (przy proteście trzech posłów: Tadeusza Reytana, Samuela Korsaka i Stanisława Bohuszewicza).

Kilkanaście lat później wybuchł kolejny konflikt rosyjsko-turecki. Główną przyczyną drugiej wojny była aneksja Krymu, której dokonała Rosja w 1783 roku. Nie objęła ona wyłącznie półwyspu krymskiego, ale także obszary po północnej i wschodniej części Morza Azowskiego oraz nad Morzem Czarnym, od Perekopu aż do ujścia Dniepru. Rosjanie po początkowych porażkach przejęli inicjatywę. Pod koniec 1790 roku, po zdobyciu takich twierdz jak Kilia czy Tulcza w rejonie ujścia Dunaju, Suworow wziął szturmem twierdzę  Izmaił, znajdującą się w północnej części ujścia Dunaju. Na morzu z kolei przewagę znaczną zdobywała flota admirała Fiodora Uszakowa. Turcja, znajdując się na pozycji pokonanej, musiała zaakceptować warunki traktatu pokojowego zawartego w styczniu 1792 roku. Rosja potwierdziła oficjalnie aneksję Krymu, ustanawiając ziemie, które nazwano nową Rosją. Chwilę później, 23 stycznia 1793 roku doszło do podpisania II traktatu podziałowego Polski między Katarzyną II a Fryderykiem Wilhelmem II.

Być może Turcja nie uznała rozbiorów Polski, nie z uwagi na sympatię jaką ją darzyła, lecz z czysto politycznych względów (będąc wrogiem Rosji i Austrii). Być może także była pod wrażeniem pochodu Sobieskiego pod Wiedniem 100 lat wcześniej. Z pewnością jednak ich zwycięstwa nad Rosją, w odpowiednim dla nas czasie, oddaliłyby widmo rozbiorów ? być może całkowicie.

 

Copyright © FSAP 2010