Saturday, 19 October 2019
Polish (Poland)English (United Kingdom)
Dziurokracja na drodze krajowej PDF Print E-mail
Saturday, 05 February 2011 14:05
There are no translations available.

 

Na początek szczypta statystyk. W 2008 roku Polska zajęła drugie, niechlubne miejsce, tuż po Litwie w Unii Europejskiej pod względem liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych. Na naszych drogach zginęło wtedy 5437 osób - 143 na milion mieszkańców. Na Litwie - 148. To oficjalne dane Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu. W 2009 roku sytuacja nieco się poprawiła. 873 mniej osób zabitych, 6 191 mniej osób rannych i 4 974 mniej wypadków ? to delikatny powód do optymizmu bowiem oznacza umocnienie zdrowszej tendencji. Nie zmienia to jednak ogólnego stanu rzeczy. Nadal okupujemy najwyższe miejsca w tym czarnych statystykach. Warto dodać, że w tym samym 2009 roku policjanci zatrzymali 173 324 nietrzeźwych kierowców.

Dlaczego jest aż tak źle w kraju, w którym przeciętny kierowca oceniając swoje umiejętności z rezerwą odpowiada, że są co najmniej dobre.

Może dlatego, że polski kierowca wsiada oto do pojazdu zapina pasy i już jest gotowy by wyruszyć na wojnę. Jego potencjalni wrogowie to współuczestnicy ruchu a także piesi, którzy bezczelnie dopuszczają się wtargnięć na jezdnie opóźniając jego dobry czas przejazdu na odcinku specjalnym między jednymi światłami a następnymi. Wydaję się, że w Polsce oto kierowcy nie poruszają się po drogach swoimi autami, lecz bolidami. Przypomnijmy, że w Polsce jedna trzecia wypadków to wynik niedostosowania prędkości. Jedynymi uczestnikami ruchu przestrzegającymi przepisy są pojazdy kursantów pobierających naukę jazdy.

Może dlatego, że szczęśliwe dotarcie do celu, nie rzadko faktycznie należy traktować w kategoriach szczęścia. Wydaję się, że znaki drogowe w Polsce pełnią wszystkie inne funkcję poza tymi, do których zostały zaprojektowane. W gruncie rzeczy to trudno je nawet dostrzec na tle rozgardiaszu reklamowego, który zapanował na pasach przylegających do dróg. Polscy kierowcy nie mogą narzekać na nudę podczas jazdy ? ich uwaga jest bardzo skutecznie rozpraszana. Wydaję się, że ustawodawca powinien pokusić się o wydłużenie stref buforowych miedzy pasem drogi a miejscem, w którym można umieścić reklamę.

Może również dlatego, że maniery na drodze idealnie odzwierciedlają te, z którymi mamy do czynienia wszędzie indziej. Za kierownicą siedzimy przecież my sami ciągle ci sami. Jak nie odnosimy się do siebie z szacunkiem i kulturą w urzędzie, na dworcu czy w sklepie to dlaczego mielibyśmy to robić na drodze. Kultura ustępowania sobie i pomagania innym współużytkownikom ruchu jest na etapie, co jest optymistyczne, docierania do świadomości.

Może również dlatego, że oficjalną bolączką naszego kraju jest bardzo zły stan infrastruktury drogowej. Dodajmy, że najczęstszą przyczyną wypadków jest brawura i niedostosowanie prędkości do panujących na drodze warunków Zatem warunki panujące na drodze w Polsce może określić mianem permanentnie niesprzyjających. Wydaję się zatem, że Polacy przyzwyczajeni do owych przestali zaprzątać sobie głowę zachowaniem bezpieczeństwa.

Może również dlatego, że nie jest możliwym by po 30 godzinach praktyki człowiek nauczył się dobrze jeździć samochodem. W każdym zawodzie opartym na intelekcie, wymogiem koniecznym, we współczesnym świecie, staję się nieustanne dokształcanie i podnoszenie własnych kompetencji. Nie dotyczy to oczywiście kwestii prowadzenia pojazdów. Kierowca musi doświadczyć empirycznie tego jak pojazd zachowuję się w sytuacjach ekstremalnych i lepiej by doświadczył tego na odpowiednio przygotowanych torach niż podczas stłuczki czy wypadku.

Może wreszcie dlatego że domeną polskiego kierowcy jest nieustanne wyprzedzanie. I tak oto, wyprzedzają się wszyscy jak popadnie i gdzie popadnie. Nie ma znaczenia czy tuż przed światłami, przed rogatkami czy w sznurze samochodów. Wyprzedzę a później się będę martwił jak wrócę na własny pas. Brawura jest niezwykle widoczna. Każdy centymetr jest ważny. Wolny metr przed innym pojazdem to niepotrzebne marnowanie przestrzeni jezdni.

Wraz z dłuższym stażem jazdy kierowców, bezpieczniejszymi pojazdami, poprawą ogólnego stanu dróg i po wdrożeniu wszystkich instrumentów spowalniających ruch a także wraz z podwyższeniem się kultury na drodze ? wydaję się, że będzie lepiej. Nie można również zapominać o ambitnych kampaniach skierowanych do kierowców: ?Użyj wyobraźni?, ?Rowerem bezpiecznie do celu?, ?Razem bezpieczniej? czy ?Trzeźwe poranki??

 

Copyright © FSAP 2010