Saturday, 19 October 2019
Polish (Poland)English (United Kingdom)
PDF Print E-mail
Thursday, 22 April 2010 20:39
There are no translations available.

Podmioty zaangażowane w realizację projektów współfinansowanych z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej rokrocznie wydają olbrzymie kwoty na gadżety promocyjne. Polskę zalewa morze bezużytecznej tandety.

Zarówno beneficjenci projektów, jak i instytucje, będące częścią systemu wdrażania funduszy, na mocy odpowiednich wytycznych, zobowiązani są do promowania swoich przedsięwzięć. Dokumenty zalecają, aby wybór sposobów i narzędzi komunikacji podyktowany był przede wszystkim oszczędnością i efektywnością. W praktyce jednak urzędnicy idą na łatwiznę ? najpopularniejszym sposobem promocji jest zamawianie wszelkiego rodzaju gadżetów. Breloczki, smycze, piłeczki, kubki, długopisy, torby, plecaki, polary, stojące, wiszące i leżące kalendarze, kołonotatniki, zegary, kalkulatory ? cała masa wątpliwej jakości badziewia, które szybko ląduje na śmietniku. Część z nich latami zalega w magazynach.


Na gadżety rokrocznie wydawane są olbrzymie kwoty. Całkowita wartość projektów, które będą zrealizowane w latach 2007-2013, wynosi blisko 105 mld euro. Instytucje Zarządzające Programami Operacyjnymi, w zależności od wartości projektów, z reguły wyznaczają limity wydatków kwalifikowanych na ich promocję w przedziale od 1,5 do 3 proc. Nie trudno zatem obliczyć, że na promocję w tych latach zostanie wydane ponad 2 mld euro. Załóżmy, że co najmniej 10 proc. tej sumy zostanie przeznaczone na gadżety ? toż to 200 milionów euro!


Być może z punktu widzenia statystyk ukazujących rozwój krajowej przedsiębiorczości wygląda to korzystnie ? w całym kraju pojawiają się mniej lub bardziej efemeryczne firmy produkujące i sprzedające gadżety. Czy ktoś jednak pomyślał o kosztach związanych z utylizacją śmieci i degradacją środowiska? Przecież kiedy skończą się unijne pieniądze, większość gadżeciarskich firm upadnie, a my zostaniemy z setkami ton bezużytecznego szmelcu. Czas uszczegółowić wytyczne i wprowadzić limity na wydatków na gadżety. Wystarczy ruszyć głową. Są bardziej racjonalne sposoby promocji.

 

Copyright © FSAP 2010