Wednesday, 23 June 2021
Polish (Poland)English (United Kingdom)
PDF Print E-mail
Wednesday, 21 April 2010 20:50

Kiedy wydarza się tragedia ? jakakolwiek ? mała, średnia, duża tuż za nią równym marszem podąża samotność. Tragedia jest jak błyskawica podczas burzy, natomiast samotność to błyski rozchodzące się w czasie między pierwszym, a kolejnym grzmotem. Dlatego podczas burzy z utęsknieniem wypatrujemy tęczy i zaraz po niej słońca. Ostatnio wszyscy Polacy szukali tego słońca w mediach. Na próżno, bo telewizja napisała swój własny rozdział końca, ale czy od razu świata? Nie - końca spokoju. I dosadnie dała do zrozumienia, że ciąg dalszy nastąpi.

 

Kiedy wydarza się tragedia, ludzie poszukują choć szczypty otuchy, wsparcia, czyli walczą z samotnością. Chcą być z kimś, kto powie najbardziej utarty banał ? ?będzie dobrze, nie martw się?. A media ? podobno czwarta władza, a władza w systemie demokratycznym ma wspierać swoich obywateli ? zasiała grozę. Użyła języka kościoła, sugerując ?strzeżcie się, bo nie znacie dnia i godziny??

 

Podejście aż za nadto katolickie, nawet jak na Polaka przystało. A przecież media są bezstronne, bezwonne, wszystko wiedzą najlepiej, bo opowiadają o otaczającej rzeczywistości w obiektywny sposób. To jak wytłumaczyć prezenterkę, która czwarty dzień z niemalże grobową miną i prawie, że łzami w oczach powtarza ?prezydent nie żyje, umarł, zginął?. Biedni Polacy ? nie znają jednego słowa, które mówi o ludzkiej śmierci.

 

Najlepsze wydanie polskiej telenoweli. Najprostsza definicja serialu to dużo przesadnego szczęścia i przesadnych smutków. W przypadku telenoweli pt: ?Media?, producenci poszli w kierunku tragedii. A przecież takie historie nas uodporniają na przygnębienie, bo z każdą kolejną uświadamiamy sobie, że nie są one wiarygodne.

 

Telewizja pełni też rolę terapeuty. Mówi jak postępować w życiu, jak się odżywiać. Sugeruje, aby nie palić i tym bardziej nie pić, bo to zabija. A w tej sytuacji, powiedziała ?płacz, czuj żal, bój się!?. Jako pracownik poradni psychologicznej strzela sobie samobója, przez co dostaje zwolnienie dyscyplinarne. Dlaczego nikt jeszcze nie zwolnił mediów? Przecież pacjent ? cały naród - potrzebuje wsparcia, aby móc normalnie funkcjonować.

 

Można by podjąć próbę usprawiedliwienia, napisać takie usprawiedliwienie, jakie rodzic wypisuje swemu dziecku: ?proszę o usprawiedliwienie moich mediów za stworzenie atmosfery końca świata, gdyż ze względu na nie przewidzenie katastrofy samolotu, nie mogły się przygotować do trzeźwego mówienia o bieżącej sytuacji ?. Gdybym mogła przewidzieć swoją śmierć, to od razu zamówiłabym urnę na moje prochy w kolorze zielonym, zapłaciła za bukiety stokrotek i kazała tylko przywieźć je na wyznaczone miejsce konkretnego dnia. A nie wiedząc tego już wiem, że chcę aby zaśpiewała Janis Joplin niż smętny chór na trzy głosy w tonacji żałobnej.

 

Czuję się oszukana, bo zaufałam mediom, a nie otrzymałam wsparcia w tak trudnej chwili. Nie chciałam religijnego wytłumaczenia sytuacji, chciałam usłyszeć prawdę, że to nie koniec świata, że hm? może ?nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło?? Nie bójmy się tego powiedzieć ? to jest historyczna chwila, która może doprowadzić do zmian, a czemu nie tych pozytywnych?

 

 

 

 

 

Copyright © FSAP 2010